„Drakunkuloza będzie przypuszczalnie drugą po ospie chorobą atakującą człowieka, która zniknie z powierzchni ziemi” — podano w czasopiśmie The Economist. „Jeszcze w 1989 roku odnotowano na świecie niemal 900 000 zachorowań, ale w ostatnim roku ich liczba spadła do 163 000 i w większości krajów z każdym rokiem zmniejsza się o połowę”. Wyjątek stanowi Sudan, co „potwierdza, że choroby idą w parze z wojną”. Drakunkulozę wywołuje nitkowiec, pasożyt rozwijający się w wodzie, który początkowo występuje w postaci mikroskopijnej larwy. W środkowej Azji, Pakistanie i wielu państwach Afryki służbie zdrowia udało się zwalczyć tę chorobę dzięki stosowaniu środków chemicznych oczyszczających wodę, filtrowaniu wody pitnej przez płótno i niedopuszczaniu, by zarażeni kąpali się lub brodzili w jej źródłach. W organizmie zakażonego samiec nitkowca umiera po zapłodnieniu samicy. Ta zaś osiąga długość jednego metra, a potem przez wiele tygodni powoli wyłania się z bolesnych pęcherzy na nodze ofiary, co czasem prowadzi do osłabienia lub uszkodzenia mięśni.
